Pasja - film, arcydzieło czy granie na uczuciach

Pasja - film, arcydzieło czy granie na uczuciach


Patrzysz na wersję archiwalną wątku "Pasja - film, arcydzieło czy granie na uczuciach" z forum forum.servis.pl/





Strona 1 z 11

shadows
26 Marzec 2005, 22:18
Obejrzałem właśnie "Pasję" w reżyserii Mela Gibsona (fakt - oglądałem to już wcześniej, ale była okazja więc... ) i zastanawiam się co Wy o tym filmie myślicie. Ja uważam go za bardzo dobre dzieło. Nie da się go jednoznacznie i miarodajnie ocenić, ani zakwalifikować. I nawet drastyczne sceny nie zmienią przesłania filmu. Moim zdaniem w czasach tak rozpowszechnionej przemocy i drastycznych scen w filmach i grach taki film dobrze pokazać dla uświadomienia ile Chrystus wycierpiał za nas... Ale to moje zdanie...

zetka
26 Marzec 2005, 22:40

nie potrafie odniesc tej produkcji do filmu, jako gatunku i go ocenic. i nie powiem, ze mi sie podobal bo glupio brzmi to stwierdzenie.
na pewno sie wzruszylam i nie odrywalam raczej wzroku od ekranu.
uwazam, ze zanim sie przystapi od ogladania filmu, nalezaloby przeczytac pismo swiete.
nie potrafie odniesc tej produkcji do filmu, jako gatunku i go ocenic. i nie powiem, ze mi sie podobal bo glupio brzmi to stwierdzenie.
na pewno sie wzruszylam i nie odrywalam raczej wzroku od ekranu.
uwazam, ze zanim sie przystapi od ogladania filmu, nalezaloby przeczytac pismo swiete.
Matt
26 Marzec 2005, 23:41

Generalnie rzecz biorac film bardzo mi sie podobal. Moze nawet i dobrze, ze sa drastyczne sceny. One wlasnie pokazuja ile zrobil dla nas Jezus. Wiele osob po obejrzeniu filmu nawrocilo sie. Mowili cos w telewizji o tym, ze dorosli zaczeli przyjmowac chrzest (glownie chyba w USA). Pamietajmy tez o tym, ze na planie filmowym podczas zdjec osobe, ktora grala Jezusa, podczas sceny kazania na gorze strzelil piorun i nic tej osobie sie nie stalo. Moze to znak, ze Bog czuwal nad cala produkcja...
Generalnie rzecz biorac film bardzo mi sie podobal. Moze nawet i dobrze, ze sa drastyczne sceny. One wlasnie pokazuja ile zrobil dla nas Jezus. Wiele osob po obejrzeniu filmu nawrocilo sie. Mowili cos w telewizji o tym, ze dorosli zaczeli przyjmowac chrzest (glownie chyba w USA). Pamietajmy tez o tym, ze na planie filmowym podczas zdjec osobe, ktora grala Jezusa, podczas sceny kazania na gorze strzelil piorun i nic tej osobie sie nie stalo. Moze to znak, ze Bog czuwal nad cala produkcja...
Olcia
27 Marzec 2005, 12:36

Wczoraj leciała w Pasja w Tv... nie ogląałam bo w szkole na religi Siostra nam puszcza... film jest bardzo ciekawy etc. ale ja raczej wierze w to że pochodzimy od małp... ale tradycja to tradycja...
Wczoraj leciała w Pasja w Tv... nie ogląałam bo w szkole na religi Siostra nam puszcza... film jest bardzo ciekawy etc. ale ja raczej wierze w to że pochodzimy od małp... ale tradycja to tradycja...

shadows
27 Marzec 2005, 17:17

Tradycja tradycją, ale nie przeszkadza to wierzyć w obie rzeczy. Jezus żył i poświęcił za nas swoje życie - w to wierzę w pełni. Ale wiem też, że gatunek ludzki ewoluował z innych gatunków. Jedno nie wyklucza drugiego, dla mnie biblijny opis stworzenia świata jest lirycznym opisem procesu trwającego miliony lat. Zresztą, o ile się orientuję, nawet Kościół przychyla się do takiego traktowania zawartego w Stary Testamencie, opisu stworzenia...
Pozdrawiam i mam nadzieję, że miło spędzacie Święta :)
Tradycja tradycją, ale nie przeszkadza to wierzyć w obie rzeczy. Jezus żył i poświęcił za nas swoje życie - w to wierzę w pełni. Ale wiem też, że gatunek ludzki ewoluował z innych gatunków. Jedno nie wyklucza drugiego, dla mnie biblijny opis stworzenia świata jest lirycznym opisem procesu trwającego miliony lat. Zresztą, o ile się orientuję, nawet Kościół przychyla się do takiego traktowania zawartego w Stary Testamencie, opisu stworzenia...
Pozdrawiam i mam nadzieję, że miło spędzacie Święta
Mr_Maks
27 Marzec 2005, 17:21

Dokladnie. Przeciez Biblia pelna jest przeroznych symboli, uproszczen itp.
Biblijny opis stwarzania swiata to po prostu wytlumaczenie jego powstania + procesu ewolucji. Calosc napisana z mysla o ludziach, ktorzy nie mieli dostepu do "ksiag".
Dokladnie. Przeciez Biblia pelna jest przeroznych symboli, uproszczen itp.
Biblijny opis stwarzania swiata to po prostu wytlumaczenie jego powstania + procesu ewolucji. Calosc napisana z mysla o ludziach, ktorzy nie mieli dostepu do "ksiag".
zetka
27 Marzec 2005, 19:01

no wlasnie, kwestia zrozumienia. ale czemu kosciol milczy na ten temat i bardziej oddziela boski swiat i ewolucyjny ?
no wlasnie, kwestia zrozumienia. ale czemu kosciol milczy na ten temat i bardziej oddziela boski swiat i ewolucyjny ?
Mikołaj
27 Marzec 2005, 20:26

Matt napisał/a
Pamietajmy tez o tym, ze na planie filmowym podczas zdjec osobe, ktora grala Jezusa, podczas sceny kazania na gorze strzelil piorun i nic tej osobie sie nie stalo. Moze to znak, ze Bog czuwal nad cala produkcja...

dla mnie to raczej znak tego, ze czytasz brukowce i, co wiecej, wierzysz im.

do mr marksa: nie obraz sie, ale takie sa moje odczucia - moim zdaniem probujesz podtrzymywac temat, na ktory nie masz zielonego pojecia. wytkne ci kilka bledow:

[qoute="mr marks"]
Przeciez Biblia pelna jest przeroznych symboli, uproszczen itp.
symbole to dla ciebie uproszczenia? dla mnie raczej wrecz przeciwnie.

[qoute="mr marks"]Biblijny opis stwarzania swiata to po prostu wytlumaczenie jego powstania + procesu ewolucji.
:D tutaj to juz serio dales ognia - slyszales kiedys, zeby jakikolwiek kosciol chrzescijanski uznawal ewolucje? wedlug chrzescijan ewolucji nie bylo, i, choc to jak mowiles symbol, ludzi stworzyl bog takich, jakimi sa dzisiaj. nie mowie, ze sie z tym zgadzam, jestem raczej ewolucjonista... ale tak mowi kosciol.
D_aisy
27 Marzec 2005, 21:04

Ten text o piorunie już słyszałam... :? W jednej z recenzji filmu. Pamiętam bo miałam na podstawie dwóch skrajnie różnych napisać swoją recenzję... no comment
Ten text o piorunie już słyszałam... W jednej z recenzji filmu. Pamiętam bo miałam na podstawie dwóch skrajnie różnych napisać swoją recenzję... no comment
shadows
28 Marzec 2005, 09:36

Mikołaj napisał/a
tutaj to juz serio dales ognia - slyszales kiedys, zeby jakikolwiek kosciol chrzescijanski uznawal ewolucje? wedlug chrzescijan ewolucji nie bylo, i, choc to jak mowiles symbol, ludzi stworzyl bog takich, jakimi sa dzisiaj. nie mowie, ze sie z tym zgadzam, jestem raczej ewolucjonista... ale tak mowi kosciol.

Z tego co piszesz wynikałoby, że rozmawiałeś z wieloma chrześcijanami i księżmi na temat stworzenia świata. Ja, prawdę mówiąc, tego tematu nie poruszałem z żadnym księdzem, ale rozmawiałem o tym z osobą blisko z Kościołem związaną. Osoba ta z kolei twierdzi, że Kościół także traktuje biblijny opis stworzenia świata jako symbol. Mów co chcesz, ale nie da się zaprzeczyć faktom, więc trzeba je jakoś połączyć...
zetka
28 Marzec 2005, 09:55

o czym wy wlasciwie mowicie. 90% spekulacji i domyslow. jakie symbole ? poprzyjcie jakimis przykladami.
o czym wy wlasciwie mowicie. 90% spekulacji i domyslow. jakie symbole ? poprzyjcie jakimis przykladami.
shadows
28 Marzec 2005, 10:38

Cytat
W roku śmierci króla Ozjasza ujrzałem Pana siedzącego na wysokim i wyniosłym tronie, a tren Jego szaty wypełniał świątynię.
Serafiny stały ponad Nim; każdy z nich miał po sześć skrzydeł; dwoma zakrywał swą twarz, dwoma okrywał swoje nogi, a dwoma latał.
I wołał jeden do drugiego:
Święty, Święty, Święty jest Pan Zastępów.
Cała ziemia pełna jest Jego chwały
Od głosu tego, który wołał, zadrgały futryny drzwi, a świątynia napełniła się dymem.

Iz 6:1-4

To jeden cytatów z Biblii, jeśli potrzebujesz przykładów
CytatW roku śmierci króla Ozjasza ujrzałem Pana siedzącego na wysokim i wyniosłym tronie, a tren Jego szaty wypełniał świątynię.
Serafiny stały ponad Nim; każdy z nich miał po sześć skrzydeł; dwoma zakrywał swą twarz, dwoma okrywał swoje nogi, a dwoma latał.
I wołał jeden do drugiego:
Święty, Święty, Święty jest Pan Zastępów.
Cała ziemia pełna jest Jego chwały
Od głosu tego, który wołał, zadrgały futryny drzwi, a świątynia napełniła się dymem.

Iz 6:1-4
To jeden cytatów z Biblii, jeśli potrzebujesz przykładów
Mr_Maks
28 Marzec 2005, 10:47

Mikołaj napisał/a
symbole to dla ciebie uproszczenia? dla mnie raczej wrecz przeciwnie.


Mikołaj napisał/a

:D tutaj to juz serio dales ognia - slyszales kiedys, zeby jakikolwiek kosciol chrzescijanski uznawal ewolucje? wedlug chrzescijan ewolucji nie bylo, i, choc to jak mowiles symbol, ludzi stworzyl bog takich, jakimi sa dzisiaj. nie mowie, ze sie z tym zgadzam, jestem raczej ewolucjonista... ale tak mowi kosciol.


Zle mnie zrozumiales. Kazdy ma prawo do wlasnej interpretacji.
Ja wlasnie takowa przytoczylem.
Nigdzie nie twierdze, ze tak pojmowane jest to przez kosciol :)
Cytujac wyciales z mojej wypowiedzi wazna jej czesc - tzn. zdanie informujace dla kogo wytlumaczeniem zawarte w Biblii moglo/moze byc wyjasnieniem w/w procesow.

Nawiazujac do symboli to owszem, daje to pole do wielowatkowego pojmowania. Jednakze biorac pod uwage wspomniane wyzej pominiete zdanie zauwazamy, iz czlowiek prosty odbiera taki tekst DOSLOWNIE, nie interpretuje symboli. Bardziej o taki aspekt mi chodzilo :)
Poza tym przeciez ciagle otwarta pozostaje sprawa tzw. 'kodu Biblii' :)
zetka
28 Marzec 2005, 11:10

shadows, a jaka jest twoja interpretacja tego cytatu ?
shadows, a jaka jest twoja interpretacja tego cytatu ?
Mikołaj
28 Marzec 2005, 11:50

shadows napisał/a
Mikołaj napisał/a
tutaj to juz serio dales ognia - slyszales kiedys, zeby jakikolwiek kosciol chrzescijanski uznawal ewolucje? wedlug chrzescijan ewolucji nie bylo, i, choc to jak mowiles symbol, ludzi stworzyl bog takich, jakimi sa dzisiaj. nie mowie, ze sie z tym zgadzam, jestem raczej ewolucjonista... ale tak mowi kosciol.

Z tego co piszesz wynikałoby, że rozmawiałeś z wieloma chrześcijanami i księżmi na temat stworzenia świata. Ja, prawdę mówiąc, tego tematu nie poruszałem z żadnym księdzem, ale rozmawiałem o tym z osobą blisko z Kościołem związaną. Osoba ta z kolei twierdzi, że Kościół także traktuje biblijny opis stworzenia świata jako symbol. Mów co chcesz, ale nie da się zaprzeczyć faktom, więc trzeba je jakoś połączyć...

nie wypowiadaj sie kiedy nie masz nic madrego do powiedzenia. kosciol uznaje za sluszna postawe kreacjonistyczna i sporoboj mi zaprzeczyc. choc podobno papiez kiedys cos wspominal o tym, ze byc moze ewolucja zainstniala na prawde, ale i tak poczatek wszystkiemu dal bog.

"Z tego co piszesz wynikałoby, że rozmawiałeś z wieloma chrześcijanami" - zwieloma katolikami. owszem. w koncu jest ich w polsce 97%.
Agula
28 Marzec 2005, 18:01

Hymm co do "Pasji", jest to kolejna ekranizacja tego typu. Moim zdaniem lepszym filmem jest "Ostatnie kuszenie Chrystusa"
Hymm co do "Pasji", jest to kolejna ekranizacja tego typu. Moim zdaniem lepszym filmem jest "Ostatnie kuszenie Chrystusa"
Mikołaj
28 Marzec 2005, 22:01

masz racje, "ostatnie kuszenie chrystusa" podobalo mi sie wiele bardziej. i swietny soundtrach petera gabriela :"passion".
masz racje, "ostatnie kuszenie chrystusa" podobalo mi sie wiele bardziej. i swietny soundtrach petera gabriela :"passion".
zetka
28 Marzec 2005, 22:15

btw. co jest 'fajnego' w patrzeniu na czyjes cierpienie ?
btw. co jest 'fajnego' w patrzeniu na czyjes cierpienie ?
Matt
28 Marzec 2005, 23:10

Cytat
dla mnie to raczej znak tego, ze czytasz brukowce i, co wiecej, wierzysz im.

To akurat (wydaje mi sie) bylo w prasie katolickiej...
Cytatdla mnie to raczej znak tego, ze czytasz brukowce i, co wiecej, wierzysz im.
To akurat (wydaje mi sie) bylo w prasie katolickiej...
Mikołaj
29 Marzec 2005, 00:03

zetka napisał/a
btw. co jest 'fajnego' w patrzeniu na czyjes cierpienie ?

a kto powiedzial, ze to ma byc przyjemne? sztuka to sztuka, nie sluzy do tego, zeby dostarczac nam przyjemnosci... choc czasem dostarcza. ale czesto jest trudna.
zetka
29 Marzec 2005, 00:22

Mikołaj napisał/a
sztuka to sztuka, nie sluzy do tego, zeby dostarczac nam przyjemnosci... choc czasem dostarcza. ale czesto jest trudna.


jak to nie sluzy, sluzy. po to sztuka jest, zeby rozwijac zmysly. ale ja mowie o tym konkretnym filmie. jaka jest wiec roznica miedzy -pasja a -ost kuszeniem ?
Mikołaj
29 Marzec 2005, 09:53

zetka napisał/a
Mikołaj napisał/a
sztuka to sztuka, nie sluzy do tego, zeby dostarczac nam przyjemnosci... choc czasem dostarcza. ale czesto jest trudna.


jak to nie sluzy, sluzy.

sztuka ma na celu dostarczenie ludziom wrazen estetycznych lub przekazanie emocji. taka jest jej definicja - to, o czym tym mowisz, to komercyjna pseudo-sztuka. wlasnie ona ma dostarczac wylacznie przyjemnosci.

[quote="zetka"] . jaka jest wiec roznica miedzy -pasja a -ost kuszeniem ?
pytanie z kosmosu. roznica jest taka, ze to dwa rozne filmy... co bys powiedziala gdybym zadal pytanie "jaka jest róznica między 'ghost dogiem' a 'czasem apokalipsy'?" :D
zetka
29 Marzec 2005, 10:28

nie dziel moich wypowiedzi jak tobie pasuje, wyraznie poprzedni post tworzyl calosc.
tak, sztuka sprawia przyjemnosc i nie musi byc wcale komercja. sugerujesz, ze wszystkie spektakle przedstawiane w teatrze sa komercja ? ze kazdy koncert tez ? kazda symfonia przedstawiona w filharomonii ? kazda wystawa ? kazda operetka ? watpie. idziesz do teatru bo lubisz, bo sprawia ci to przyjemnosc, z ciekawosci i w koncu aby odebrac odpowiadajacy ci rodzaj estetycznych wrazen. dzieki temu rozbudzasz swoje zmysly, swoje poklady wrazliwosci. to, co przyjemne sprawia radosc, a radosc to emocje, ktore dzieki sztuce w sobie budzisz - jedno z drugim sie laczy. myslisz, ze ludzie zmuszaja sie do sztuki tylko po to aby troche tej estetyki zaczerpnac i to nie jest dla nich zupelnie przyjemne ? to bylaby obluda i snobizm.
o film spytalam, bo kuszenia nie ogladalam, a skoro stwierdziles, ze bardziej ci sie wlasnie ten podobal wiec sie pytam czemu, w czym jest lepszy od pasji ?

poza tym napisales:
""ostatnie kuszenie chrystusa" podobalo mi sie wiele bardziej" a potem "sztuka to sztuka, nie sluzy do tego, zeby dostarczac nam przyjemnosci... choc czasem dostarcza. ale czesto jest trudna."

wiec w ktorym miejscu napisalam, ze sztuka ma dostarczyc wylacznie przyjemnosc ?
nie dziel moich wypowiedzi jak tobie pasuje, wyraznie poprzedni post tworzyl calosc.
tak, sztuka sprawia przyjemnosc i nie musi byc wcale komercja. sugerujesz, ze wszystkie spektakle przedstawiane w teatrze sa komercja ? ze kazdy koncert tez ? kazda symfonia przedstawiona w filharomonii ? kazda wystawa ? kazda operetka ? watpie. idziesz do teatru bo lubisz, bo sprawia ci to przyjemnosc, z ciekawosci i w koncu aby odebrac odpowiadajacy ci rodzaj estetycznych wrazen. dzieki temu rozbudzasz swoje zmysly, swoje poklady wrazliwosci. to, co przyjemne sprawia radosc, a radosc to emocje, ktore dzieki sztuce w sobie budzisz - jedno z drugim sie laczy. myslisz, ze ludzie zmuszaja sie do sztuki tylko po to aby troche tej estetyki zaczerpnac i to nie jest dla nich zupelnie przyjemne ? to bylaby obluda i snobizm.
o film spytalam, bo kuszenia nie ogladalam, a skoro stwierdziles, ze bardziej ci sie wlasnie ten podobal wiec sie pytam czemu, w czym jest lepszy od pasji ?

poza tym napisales:
""ostatnie kuszenie chrystusa" podobalo mi sie wiele bardziej" a potem "sztuka to sztuka, nie sluzy do tego, zeby dostarczac nam przyjemnosci... choc czasem dostarcza. ale czesto jest trudna."

wiec w ktorym miejscu napisalam, ze sztuka ma dostarczyc wylacznie przyjemnosc ?
D_aisy
29 Marzec 2005, 18:46

Zetka wiesz robisz się jakaś agresywna. Każdy ma prawo do cytowania tego fragmentu który mu odpowiada. Od tego chyba to jest. A odnośnie sztuki uważam, że owszem ma sprawiać przyjemność ale przecież nie tylko takie wrażenie wywołuje. Nie sądzę, żeby patrzenie na mękę człowieka było przyjemne. Ale to też sztuka.
Zetka wiesz robisz się jakaś agresywna. Każdy ma prawo do cytowania tego fragmentu który mu odpowiada. Od tego chyba to jest. A odnośnie sztuki uważam, że owszem ma sprawiać przyjemność ale przecież nie tylko takie wrażenie wywołuje. Nie sądzę, żeby patrzenie na mękę człowieka było przyjemne. Ale to też sztuka.
zetka
29 Marzec 2005, 20:14

do cytowania owszem, ale nie ucinania wypowiedzi, ktora w ten sposob moze zmienic przekaz. poza tym nie napisalam, ze tylko przyjemnosc sprawia, wiec nie wiem w ogole po co ta dyskusja. gdyby ktos przeczytal moja wypowiedz nt filmu, wiedzialby o czym mowie.

dystans to dystans, ale ja jakos przedstawienia losow cierpiacego czlowieka, ktory umarl rzekomo za ludzi na krzyzu nie potrafie przyrownac do 'podobania sie'.
i nadal nie wiem jaka jest roznica miedzy w/w filmami.
do cytowania owszem, ale nie ucinania wypowiedzi, ktora w ten sposob moze zmienic przekaz. poza tym nie napisalam, ze tylko przyjemnosc sprawia, wiec nie wiem w ogole po co ta dyskusja. gdyby ktos przeczytal moja wypowiedz nt filmu, wiedzialby o czym mowie.

dystans to dystans, ale ja jakos przedstawienia losow cierpiacego czlowieka, ktory umarl rzekomo za ludzi na krzyzu nie potrafie przyrownac do 'podobania sie'.
i nadal nie wiem jaka jest roznica miedzy w/w filmami.
D_aisy
30 Marzec 2005, 20:52

Co do tego cytowania, to się zgadzam. Często podaje się taki przykład. Przychodzi do ciebie osoba i mówi że w Biblii jest napisane "Boga nie ma" i w sumie to prawda jest tak napisane. Ale to zdanie wyrwane z kontekstu. Bo tak naprawdę zdanie brzmi "Boga nie ma rzekł głupi w sercu swoim". Ot i cała filozofia. ;)
Co do tego cytowania, to się zgadzam. Często podaje się taki przykład. Przychodzi do ciebie osoba i mówi że w Biblii jest napisane "Boga nie ma" i w sumie to prawda jest tak napisane. Ale to zdanie wyrwane z kontekstu. Bo tak naprawdę zdanie brzmi "Boga nie ma rzekł głupi w sercu swoim". Ot i cała filozofia.
zetka
30 Marzec 2005, 21:21

yeah! ;p
yeah! ;p
Agula
30 Marzec 2005, 21:28

Moim zdaniem pokazanie w tak ostry sposób męki człowieka, miało na celu wstrząśnięcie widzem. W ówczesnym świecie tak dużo jest przemocy dostępnej w telewizji, więc można ze śmiałością powiedzieć, że większość ludzi przywykła do widoku krwi...Przynajmniej na szklanych ekranie...
Hymmm tylko czy owa wytrzymałość Chrystusa nie była za duża, przecież On był jedynie człowiekiem, tak samo kruchym jak każdy z nas...(przynajmniej cieleśnie)
Moim zdaniem pokazanie w tak ostry sposób męki człowieka, miało na celu wstrząśnięcie widzem. W ówczesnym świecie tak dużo jest przemocy dostępnej w telewizji, więc można ze śmiałością powiedzieć, że większość ludzi przywykła do widoku krwi...Przynajmniej na szklanych ekranie...
Hymmm tylko czy owa wytrzymałość Chrystusa nie była za duża, przecież On był jedynie człowiekiem, tak samo kruchym jak każdy z nas...(przynajmniej cieleśnie)
zetka
30 Marzec 2005, 21:59

ale nie duchowo. na tym wlasnie polega wiara. kazdy czlowiek znosi trudy na codzien, ktore dzieki wierze w lepsze jutro i nadziei moze pokonac i pokonuje.
chrystus nie byl jakims tam czlowiekiem, w koncu jakos zmartwychwstal i jakos uzdrawial za zycia i nie wzial sie z typowrgo zaplodnienia ;]
ale nie duchowo. na tym wlasnie polega wiara. kazdy czlowiek znosi trudy na codzien, ktore dzieki wierze w lepsze jutro i nadziei moze pokonac i pokonuje.
chrystus nie byl jakims tam czlowiekiem, w koncu jakos zmartwychwstal i jakos uzdrawial za zycia i nie wzial sie z typowrgo zaplodnienia ;]
dżemik
10 Grudzień 2008, 17:13

myślę, że ukazane w Pasji wydarzenia nie były przesadzone, nie było to granie na uczuciach.. jasne, że trzeba o coś zahaczyć no ale taki jest chyba cel trochę , żeby nam uświadomić, ze On na prawdę za nas cierpiał, i to bardzo, niewyobrażalnie.. właśnie za Ciebie..

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
myślę, że ukazane w Pasji wydarzenia nie były przesadzone, nie było to granie na uczuciach.. jasne, że trzeba o coś zahaczyć no ale taki jest chyba cel trochę , żeby nam uświadomić, ze On na prawdę za nas cierpiał, i to bardzo, niewyobrażalnie.. właśnie za Ciebie..

Strona 1 z 11

Podobne wątki

Problemy fimowej adaptacji. Porównaj film z jego literackim pierwowzorem; oceń adaptację.
Wampiry, upiory, demony ... film, literatura i sztuka
FILM-"C++ -jakie to proste!"made by noisy
  • radio;kielcee
  • nissan primera iii
  • plik setool
  • 20 sius es troyes 4 0 sebol ascoli calcio
  • ochrona srodowiska na terenie gminy
  • Skupisko wypowiedzi z for internetowych @@ Strona Główna